Buduję DailyLens z perspektywy człowieka, który potrzebuje systemów odpornych na context switching, logistykę rodzinną i pracę z realną odpowiedzialnością.
Bardzo mało miejsca na heroiczną siłę woli.
Zarządzanie zespołem programistów i wychowywanie dziewięciolatka i pięciolatki zostawia bardzo mało miejsca na heroiczną siłę woli. DailyLens zaczął się od praktycznej potrzeby: zbudować system, który przetrwa głośne dni, context switching i realną odpowiedzialność.
Zamiast polegać na pamięci, potrzebowałem jednego miejsca, które przełoży rutyny, suplementację, sen, bloki skupienia i refleksję na użyteczne sygnały. To jest faktyczne ograniczenie operacyjne stojące za produktem.